Just because I have no one to talk to, doesn't mean I should bother any of you mates with my head. All in all, you've got your life and business
If I don't have a life...does it make me a parasite...?
So k, maybe there's a one thing I'll write, I'm sorry, but talking in thoughts to myself only made mental.
I wanted to make a birthday party. You know, getting adult and all.
I wanted it badly since I was a little kid.
Because, like, I never had a party.
I never had a cake.
I never blew a single candle.
I had no birthdays.
I never had anything happening "about me".
But I guess I won't make anything on my bday.
Like, nobody would like to come.
And I don't want to be a reasons for people sitting with me, hiding their annoyance cause at the very moment they could do a hundred of more fun-including things.
And I hate mercy. I don't give it and I don't want it.
Recently I use more English than Polish. Only because I'm not having true conversations.
Why have people got bored of Shadow. Shadow was a nice toy to play with, wasn't she? Why isn't she anymore? Newer toys got more functions and they look sexy on the streets? Shadow would like to know-where do you recycle a human? Maybe she would make a nice roll of toilet paper after all...
*****PL****
W ogóle, dzisiaj odwołana po raz drugi próba, nie mam podejrzeń, po co.
Cudnaz okna pogoda, chciałam gdzieś wyjść. Dostaję smsa, idąc do pokoju sarkastycznie sobie wrzucam, że "Plus do mnie napisał, no bo kto". No i to było jakby zabawne szalenie. I tak wierzyłam, że życie i mój własny humor nie mogą być tak okrutne.
I dostałam to: "Wiosna to czas zmian. Co przyniesie Tobie?! Nowe związki, miłość, zdradę, czy może samotność?(...)"
Trzy i pół godziny telefon leżał gdzieś na łóżku, dopiero teraz sprawdziłam, czy działa po tym, jak go pizgnęłam z prędkością ćwierć kota w przestrzeń.
Za dwa dni otwierają duże centrum handlowe, z empikiem nawet, ojej.
Teraz muszę tylko schudnąć jakieś dziewięć tysięcy kilogramów, żebym miała prawo wejść i co gorsza, żebym miała z kim się tam zapuszczać.
To takie parafiańskie, ale naprawdę nie wiedziałam, że samotne wychodzenie do miejsc publicznych to takie faux pas budzące litość. Dopiero młodsza koleżanka mi to wytknęła, a potem, to już była lawina.
Niesamowite.
Jak byłam z kamienia i siedziałam na tronie z lodu, to nie czułam, że mi zimno w dupę.
Kiedy odkryłam, że żyję wśród ludzi i RL, a co gorsza-człowieka-boga jako boga, zaczęło mi być zajebiście zimno.
Tak więc jestem-urocza, pyszna, błyskotliwa, z odmrożeniami trzeciego stopnia, przechodzącego w czwarty.
******
"No one's gonna take me alive.
The time has come to make things right."
Devious Comments
To co Ci w końcu narysować na urodziny? Nie żebym wierzyła, że to mi się uda na czas, aaale...
I w ogóle to nie nadaję się dziś na Wujka Dobra Rada w tej kwestii, bo mam ostatnio socjofobię
--
Natur is Zukunft.
Kick your modem today.
--
Okhay, i'm le tired...
--
"I`m inside a dog!Perfect! Now I can pee all over the tri state area....! What am I doing with my life..."
H. Doofenshmirtz.
--
If you think Yuuri is a whore because of what he does to Wolfram, say "fagbag".
FAGBAG, I SAY, FAGBAG!
Niektórzy by przyszli, ale nudziliby się D:
Inna sprawa, że nie mam gdzie urządzić, na 30 metrowym mieszkaniu trudno coś zorganizować.
Trochę odnowiłam, tj, wyjaśniłam, jest spoko, ale widujemy się rzadko i trudniej nam znaleźć obustronnie interesujący temat, ja w dalszym ciągu jestem totalnym geeko-nerdem, a ona jest na o wiele wyższym levelu drabiny społecznej, jakby
Mimo wszystko dzięki
--
"I`m inside a dog!Perfect! Now I can pee all over the tri state area....! What am I doing with my life..."
H. Doofenshmirtz.
--
If you think Yuuri is a whore because of what he does to Wolfram, say "fagbag".
FAGBAG, I SAY, FAGBAG!
--
Okhay, i'm le tired...
Oj, no chyba nie jest tak źle. Dramatyzujesz znowu D: Nudzą to się ludzie ze mną ostatnio (i kto tu dramatyzuje
Ciężko jest przeskoczyć geeko-nerdztwo. Wszystko przez ten cholerny internet >.<
I... Nie odpowiedziałaś na moje pytanie ;D
--
Natur is Zukunft.
Kick your modem today.
Chociaż ja to jeszcze nic, mam wokoło gorsze królewny...płci męskiej btw
Z Tobą? Eee no, jak to? O.o
...co ja prócz tego neta mam, z ludźmi, których mam wokół się na dłuższą metę nie mam o czym gadać, bo konwersacja na ogół złazi na tematy, które mnie nie dotyczą. Z takim samym zapałem, jak inni trajkoczą o laskach/blazach, chłopakach/gnojach, melanżach i przypałach, to umiem tylko o kreskówkach, książkach, polityce, necie i kreskówkach
I czysto technicznie, ze mną na zakupy chodzić się nie da
A nie mówiłaś, że masz jakiś pomysł? xD
--
"I`m inside a dog!Perfect! Now I can pee all over the tri state area....! What am I doing with my life..."
H. Doofenshmirtz.
--
If you think Yuuri is a whore because of what he does to Wolfram, say "fagbag".
FAGBAG, I SAY, FAGBAG!
Ale, oczywiście, ja jestem emo i dramatyzuję, olej mnie więc.
--
"I`m inside a dog!Perfect! Now I can pee all over the tri state area....! What am I doing with my life..."
H. Doofenshmirtz.
--
If you think Yuuri is a whore because of what he does to Wolfram, say "fagbag".
FAGBAG, I SAY, FAGBAG!
W złym momencie to przeczytałem. Teraz, to mnie prawdziwy chuj strzelił...
Ale nie, ja i tak bardzo mocno staram się nie denerwować, że tak to łagodnie ujmę...
--
Okhay, i'm le tired...
Previous Page123Next Page